Nie zakładajmy od razu, że w szafie mężczyzny będzie o wiele mniej rzecz niż w szafie kobiety. Absolutnie nie jest to regułą. To prawda, że kobieca garderoba składa się z większej ilości różnych elementów, ale mówimy tu o ilości w ogóle.
Co takiego znaleźć można w szafie prawdziwego mężczyzny? Można dokonać tu małej parafrazy i powiedzieć „pokaż mi swoją szafę, a powiem ci kim jesteś”. Po rodzaju ubrań z pewnością moglibyśmy określić, jaki typ faceta je nosi.
Garnitury, drogie koszule, czy raczej t-shirty, jeansy i sztruksowe marynarki? Już nasuwa nam się obraz właściciela owej szafy.
W szafie mężczyzny w największym poszanowaniu powinny być koszule, marynarki i spodnie na kant. Wszystkie z wymienionych części garderoby powinny być starannie odprasowane i wisieć na wieszakach, ponieważ w innym wypadku te właśnie ciuchy najszybciej się niszczą.
Niestety często to waśnie nasi panowie, mają największy problem z pozbyciem się starach ubrań. Co gorsza, nie przykładają oni większej uwag do faktu, że coś wyszło z mody lub jest już nieco wyblakłe, zniszczone lub za małe, bo przecież „kochanie, ale ja lubię tę bluzę”. W takich wypadkach to na nas spoczywać będzie męska decyzja i bezkompromisowe działania. Takich ciuchów należy się pozbyć z szafy, tym bardziej jeżeli istnieje ryzyko, że zobaczą w nich naszego mężczyznę, nasze najlepsze koleżanki.
Wiadomo, że mężczyźni nie mają zmysłu, który pokierowałby ich, w jaki sposób zachować porządek w szafie, albo nie oszukujmy się, oni nie przykładają do tego większej uwagi. Do nas należy więc pomoc w segregacji i rozplanowania przestrzeni szafy. Jeżeli zrobimy to raz, możemy liczyć na to, że nasze uwagi i sugestie zostaną w końcu zrozumiane i docenione.
Jedną z rzeczy charakterystycznych dla szafy faceta, której nie znajdziemy w damskiej garderobie, są krawaty. I te powinny być przewieszone na specjalnych wieszakach, ponieważ rozrzucone gdzieś w szufladzie niszczą się i plątają. Nie mówiąc już o problemie ze znalezieniem tego konkretnego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz