czwartek, 31 marca 2011

"Porządek w szafie daje poczucie bezpieczeństwa"

Kiedy nie mamy już siły szukać zaginionej w niewyjaśnionych okolicznościach apaszki, gdy naprawdę wydaje się nam, że w naszej szafie nie ma nic co moglibyśmy na siebie włożyć, gdy po otwarciu garderoby rzeczy wypadają z nich na ziemię, może znaczyć to tylko jedno – musimy zrobić porządek.
Nie musi być to wcale tak przerażająca i nudna czynność jak nam się może wydawać. Wystarczy, że odpowiednio się do tego zabierzemy. 


Sposób kobiecy na zrobienie porządku w szafie
Nawet Krystyna Janda śpiewała o tym, że „porządek w szafie daje poczucie bezpieczeństwa, równo poukładane stosy bielizny – to jest to!”. Proponuje więc wybrać jakieś wolne popołudnie, najlepiej nie robić niczego w pośpiechu. Idealnie będzie, gdy akurat w tym czasie nie będzie nikogo w domu. Włączmy ulubioną muzykę, nalejmy sobie lampkę ulubionego wina i spokojnie zacznijmy od.... wyrzucenia wszystkiego z szaf na ziemię!
Odkurzmy wszystkie półki i zacznijmy segregację ciuchów. Zacznijmy od tego, aby pozbyć się z naszego życia... hm... szafy, wszystkich rzeczy, które już nie są nam potrzebne. Ciuchy, których już nigdy na siebie nie założymy z wielu różnych powodów. Część okaże się za mała lub za duża, część zupełnie niemodna albo zniszczona. Jeżeli mamy wątpliwości czy coś wyrzucić czy nie, przymierzmy. Przeglądając się w lustrze stwierdzimy czy dobrze wyglądamy w tej rzeczy, czy ona nam się jeszcze podoba. Jeżeli nie – wyrzuć!
Oczywiście kobiecy sentyment do ubrań będzie starał się z nami walczyć, ale nie dajmy się, nie czas na skrupuły.
Segregacji ciąg dalszy. Stwórzmy sobie własny system, według którego uporządkujemy naszą garderobę. Według rodzajów ubrań, ich przeznaczenia, a może według kolorów? Wszystko zależy od nas. To my mamy się odnaleźć we własnej szafie.
Drobniejsze rzeczy, takie jak chustki, apaszki, szaliki, rękawiczki, paski i torebki najlepiej posegregować i wsadzić do kartonowych pudełek. Jeżeli je opiszemy nie będziemy mieli problemu z sięgnięciem po to właściwe.
Na koniec, kiedy już będziemy dumne z efektów naszej pracy, wybierzmy się do drogerii i znajdźmy odświeżacz do szaf w naszym ulubionym zapachu.
Dopijmy ostatni łyk wina i jeszcze raz otwórzmy szafę... Prawda że przyjemniej?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz